tusz

Jednak nie toke a thoke

Dość niefortunnie wybraliśmy nazwę i już na samym początku musimy zmienić ją. Mimo zrobienia researchu przegapiliśmy dość znaną osobę posługującą się nazwa thetoke, co gorsza w tej samej branży.

Nie mając zamiaru żerować na czyjejś renomie (szczególnie, że mamy bardzo wysokie mniemanie o własnej), szybciutko zajęliśmy się rebrandingiem naszej świeżej marki. Najbardziej szkoda szablonów do wymalowania ściany w biurze, choć Remek zarzeka się, że dorobi literę i da się jeszcze coś uratować.

Gdyby się ktoś teraz zaczął pytać skąd wywodzi się nazwa „thoke”, możemy śmiało powiedzieć, że ze zmiany „toke”, a dla przypomnienia „toke” to mały zielony gekon … i stąd ten amarant.
[nextcolumn] Teraz pracujemy intensywnie nad aranżacją biura i co ważniejsze nad pełną identyfikacją.

Identyfikacja i księga znaku jest dla nas niezwykle ważna, bo dotychczasowych produkcji zgodnie z umowami nie możemy prezentować a pojawia się sporo zapytań z prośbą o pokazanie przykładów. Także mamy nadzieję, że za kilka tygodni będziemy mogli się pochwalić wydrukowaną wersja księgi znaku agencji thoke.

0 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *